Kminek – podstawowa przyprawa

Kminek – podstawowa przyprawa

Nasiona kminku zwyczajnego w 4-8 proc. zawierają olejki eteryczne, a także flawonoidy (przeciwutleniacze), kwasy organiczne oraz m.in. cukry proste, skrobię, żywicę czy garbniki. Właśnie ze względu na skład kminek jest uznawany za roślinę leczniczą. Likwiduje wzdęcia, działa wiatropędnie, pobudzająco na serce i nerwy, moczopędnie i przeciwskurczowo w obrębie przewodu pokarmowego. Kminek zmielony z majerankiem w równych ilościach to znakomity środek przeciw wzdęciom, zgadze i innym sensacjom żołądkowym.

Kminek w polskiej kuchni jest przyprawą obowiązkową. Pasuje do świeżej i kiszonej kapusty, w tym również do surówek na bazie kapusty oraz bigosu, żytniego i pszennego pieczywa, słonych ciast i ciasteczek, ziemniaków, buraków (również do ćwikły), cebuli, marchewki, zup (takich jak grzybowa, kapuśniak, kminkowa), tłustych pieczeni, sosów, mięs (zwłaszcza do baraniny), serów, wódek i likierów.

Wskazówka: przed użyciem kminek warto namoczyć, wymieszać z solą, zemleć albo utrzeć w moździerzu.

Kmin rzymski równie cenny

W cieniu kminku znajduje się kmin rzymski, zwany kuminem. Jest to roślina jednoroczna, również należąca do rodziny selerowatych. Najprawdopodobniej pochodzi ze wschodnich terenów nad Morzem Śródziemnym – szacuje się, że towarzyszy człowiekowi od ponad 5000 lat. Co ciekawe, nie występuje już w stanie dzikim; obecnie można go spotkać wyłącznie w uprawach. W Polsce jednak kmin uprawiany jest rzadko – głównie dlatego, że to roślina nieodporna na mróz.

Kminek zwyczajny i kumin łączą właściwości lecznicze. Także kmin rzymski zawiera olejek eteryczny (w ok. 4 proc.) i flawonoidy. Ma dużo żelaza, mangan, magnez oraz wapń. Używany jest jako przyprawa aromatyczna przede wszystkim w Afryce Północnej, a także w Indiach, zachodnich Chinach, na Bliskim Wschodzie, w Meksyku i Chile. Bardzo często jest składnikiem wielu mieszanek przypraw, np. curry albo garam masala. Świetnie pasuje m.in. do potraw z drobiu, fasoli, grochu, ryb, ziemniaków, jaj, wieprzowiny, a także do zup.

Kmin rzymski w kuchni najlepiej stosować tak jak kminek zwyczajny – kupować w postaci ziarenek, a zemleć tuż przed podaniem. Uwolni więcej aromatów, jeśli wcześniej podprażymy nasionka na patelni. Uprażony kmin ma lekko orzechowy smak, jest też mniej gorzki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.